Polub nas na

„GALA POLSKIEGO JAZZU”
DOROTA MIŚKIEWICZ & HENRYK MIŚKIEWICZ
PROJEKT SPECJALNY 

DOROTA MIŚKIEWICZ & HENRYK MIŚKIEWICZ – PROJEKT SPECJALNY 
Zapowiedź pierwszej, wspólnej płyty ojca i córki z udziałem zaproszonych gości na koncercie 04.03.2019 podczas Bielskiej Zadymki Jazzowej.

Dorota i Henryk Miśkiewicz tworzą zgrany zespół na scenie i w życiu.  Tata jest ciepły, opiekuńczy i rodzinny – wyznaje Dorota.  Kiedy byliśmy dziećmi, a on wyjeżdżał na zagraniczne koncerty, do każdego z nas (mamy, brata i mnie) pisał osobne listy. W jednej kopercie przychodziły aż trzy… 

Dla Doroty był wtedy przede wszystkim Tatą, ale w jazzowym środowisku uchodził (i nadal uchodzi!) za najlepszego polskiego saksofonistę. Słychać go było prawie na każdej polskiej płycie, grał w legendarnym zespole Jazz Carriers, Sunship oraz w Studio Jazzowym Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Koncertował na całym świecie z m.in. Ewą Bem, Andrzejem Jagodzińskim, Jarosławem Śmietaną, Wojciechem Karolakiem, czy Adzikiem Sendeckim. 

Tata jest genialny, a ja miałam przywilej wychowywać się w atmosferze łatwości grania, czy pisania nut. Nie bez powodu ton jego saksofonu słychać w ścieżkach dźwiękowych do wielu filmów. Często grał bez nut, bo wystarczyło powiedzieć: Heniu, zapleć, proszę, warkocz melancholii!

Henryk Miśkiewicz liczył, że córka zostanie skrzypaczką w orkiestrze, ale droga Doroty potoczyła się inaczej. W tym roku, głosami krytyków i dziennikarzy magazynu Jazz Forum została uznana najlepszą polską wokalistką. Nie tylko śpiewa, komponuje, pisze teksty, ale także kreuje unikalne projekty artystyczne. W 2016 roku zaprezentowała projekt PIANO.PL , podczas którego po raz pierwszy w historii polskiej muzyki na jednej scenie, w kameralnych duetach  z towarzyszeniem Atom String Quartet zaprezentowało się kilkunastu wybitnych polskich pianistów trzech generacji: m.in. Włodzimierz Nahorny, Andrzej Jagodziński, Leszek Możdżer, Marcin Wasilewski, Krzysztof Herdzin, Dominik Wania, Piotr Orzechowski “Pianohooligan”, Grzegorz Turnau, Lutosławski Piano Duo (Bartłomiej Wąsik i Emilia Sitarz). Jako jedna z nielicznych koncertowała też z Cesarią Evorą. 

Doceniam to, że dzięki Tacie poznałam wiele wspaniałej muzyki, której moi rówieśnicy nie znali. Do dziś zazdroszczą mi, że już w podstawówce słuchałam Jamesa Ingrama, Ala Jarreau, Davida Sanborna. Tata przywoził nam ich płyty. Znaliśmy je z bratem na pamięć: każdą linię basu, każde wejście trąbek.

Dorota zawsze słuchała jazzu, grała na fortepianie, ale gdy pokazywałem jej, sugerowałem, jak grać, buntowała się – opowiada Henryk. Ale gdyby dzieci  się nie buntowały, świat stanąłby w miejscu.

Teraz Dorota i Henryk Miśkiewicz spotykają się w miejscu, które jest dla obojga tyleż inspirujące, co bezpieczne: T ata jest dla mnie duchowym mistrzem. Mam wrażenie, że potrafi zaakceptować rzeczywistość. Ja tego nie potrafię. On jest logiczny, ja nie… – wyznaje Dorota. 

Na planowaną płytę oraz PREMIEROWY KONCERT NA BIELSKIEJ ZADYMCE JAZZOWEJ  składają się nowe utwory napisane przede wszystkim przez Henryka i Dorotę. Uzupełnia je kompozycja Michała Miśkiewicza, perkusisty nagrywającego dla prestiżowej wytwórni ECM. Choć taki materiał wydawałby się oczywistością, to jednak kazał na siebie długo czekać. Dorota i Henryk Miśkiewicz występowali wspólnie, ale nigdy wcześniej nie były to koncerty w ramach specjalnie przygotowanego programu. Stylistycznie projekt określają zarówno liryzm, jak dynamiczny, charyzmatyczny jazz.  Teksty do nowych piosenek napisali Bogdan Loebl, Ewa Lipska, Grzegorz Wasowski, Grzegorz Turnau oraz sama Dorota.

Dla Doroty był wtedy przede wszystkim Tatą, ale w jazzowym środowisku uchodził (i nadal uchodzi!) za najlepszego polskiego saksofonistę. Słychać go było prawie na każdej polskiej płycie, grał w legendarnych zespołach Jazz Carriers, Sunship oraz w Studio Jazzowym Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Koncertował na całym świecie z m.in. Ewą Bem, Andrzejem Jagodzińskim, Jarosławem Śmietaną, Wojciechem Karolakiem czy Adzikiem Sendeckim. Tata jest genialny, a ja miałam przywilej wychowywać się w atmosferze łatwości grania, czy pisania nut. Nie bez powodu ton jego saksofonu słychać w ścieżkach dźwiękowych do wielu filmów. Często grał bez nut, bo wystarczyło powiedzieć: Heniu, zapleć, proszę, warkocz melancholii!

Henryk Miśkiewicz liczył, że córka zostanie skrzypaczką w orkiestrze, ale droga Doroty potoczyła się inaczej. W tym roku, głosami krytyków i dziennikarzy magazynu Jazz Forum została uznana najlepszą polską wokalistką. Nie tylko śpiewa, komponuje, pisze teksty, ale także kreuje unikalne projekty artystyczne. W 2016 roku stworzyła projekt PIANO.PL , podczas którego po raz pierwszy w historii polskiej muzyki na jednej scenie, w kameralnych duetach z towarzyszeniem Atom String Quartet zaprezentowało się kilkunastu wybitnych polskich pianistów trzech generacji. Nagrała 7 autorskich płyt. Trudno zliczyć te, na których wystąpiła w charakterze gościa. Jako jedna z nielicznych koncertowała i nagrywała z Cesarią Evorą, od wielu lat pojawia się też na płytach i koncertach Grzegorza Turnaua.

Doceniam to, że dzięki Tacie poznałam wiele wspaniałej muzyki, której moi rówieśnicy nie znali. Do dziś zazdroszczą mi, że już w podstawówce słuchałam Jamesa Ingrama, Ala Jarreau, Davida Sanborna. Tata przywoził nam ich płyty. Znaliśmy je z bratem na pamięć: każdą linię basu, każde wejście trąbek.

Dorota zawsze słuchała jazzu, grała na fortepianie, ale gdy pokazywałem jej, sugerowałem, jak grać, buntowała się – opowiada Henryk. Ale gdyby dzieci się nie buntowały, świat stanąłby w miejscu.

Dziś Dorota i Henryk Miśkiewicz spotykają się w miejscu, które jest dla obojga tyleż inspirujące, co bezpieczne: Tata jest dla mnie duchowym mistrzem. Mam wrażenie, że potrafi zaakceptować rzeczywistość. Ja tego nie potrafię. On jest logiczny, ja nie…

Na płytę oraz koncerty składają się premierowe utwory napisane przede wszystkim przez Henryka i Dorotę. Uzupełnia je kompozycja Michała Miśkiewicza, brata Doroty, perkusisty nagrywającego dla prestiżowej wytwórni ECM. Choć taki materiał wydawałby się oczywistością, to jednak kazał na siebie długo czekać. Dorota i Henryk Miśkiewicz występowali wspólnie, ale nigdy wcześniej nie były to koncerty w ramach specjalnie przygotowanego programu.

Brzmienie projektu dopełnia trio (fortepian, kontrabas, perkusja) tworzone znamienitych polskich muzyków jazzowych. Stylistycznie projekt określają zarówno liryzm, jak dynamiczny, charyzmatyczny jazz. Teksty do nowych piosenek napisali Bogdan Loebl, Ewa Lipska, Grzegorza Wasowski, Grzegorz Turnau oraz sama Dorota.

Kurt Elling z NOSPR na 20. Zadymce.

Aktualności

LOTOS Jazz Festival 21. Bielska Zadymka Jazzowa